Najlepsze sneakersy ostatnich 30 lat

Cofnijmy się 30 lat wstecz i sprawdźmy, jaki model sneakersów utkwił w naszej głowie z każdym kolejnym rokiem!

Koncepcja jest prosta. Patrzymy na historię sneakersów i śledzimy to, co działo się w niej w ciągu ostatnich 30 lat. Po dogłębnej analizie wybraliśmy najlepsze sneakersy, które miały swoją premierę danego roku. Choć niektóre lata sprawiały trudność, ze względu na wiele fenomenalnych modeli, inne zaś były bardzo ubogie w godne zapamiętania premiery, to udało nam się stworzyć swoistą listę najlepszych modeli. Sprawdź, jakie wybitne sneakersy zwyciężyły w danym roku i daj znać, jak wyglądałaby Twoja osobista lista absolutnych must-have od 30 lat. Zaczynamy.

1988 – Nike Air Jordan III

Czy buty Jordan III są najlepszymi sneakersami jakie kiedykolwiek powstały? To całkiem prawdopodobne! Nie mamy żadnych wątpliwości, że Tinker Hatfield zaprojektował najlepsze sneakersy roku 1988, które stały się wręcz klasykiem gatunku w kategorii „buty do koszykówki”. Nie żeby nie miały one absolutnie żadnej konkurencji w roku 1988. Jednak jakby nie patrzeć są to pierwsze Air Jordany z widocznym okienkiem powietrza i printem wzorowanym na skórze słonia. To przenosiło je na zupełnie inny poziom sneakersowego odjazdu. Równie dobrze zarówno na korcie, jak i poza nim, na stałe wyznaczyły i zdefiniowały poziom reprezentowany przez Jordan Brand.

air-jordan-3-retro

1989 – Nike Air Jordan IV

Choć model Air Jordan IV to niejako sequel swojego fantastycznego poprzednika z roku 1988, to i tak zasługuje na miano najlepszego buta roku 1989. Model ten zachował tę samą, podstawową cholewkę o wysokości 3/4, lecz został uatrakcyjniony o dodatkowe panele siatkowe oraz plastikowe skrzydełka, które wpływały na zmniejszenie całkowitej masy buta i dodały butom wentylacji i wsparcia. Kolorowe i nakrapiane podeszwy środkowe tych butów podstawowej, białej wersji pomogły zdobyć jej tytuł swoistej legendy, zaś urozmaicone sznurowanie, pozwalające na wiele odmiennych opcji splotu, pozwoliły sneakerheadom wyrazić siebie poprzez buty. Tego nie można było przegapić!

air-jordan-4

1990 – Nike Air Jordan V

Choć to może wydawać się osobom postronnym trochę nudne i totalnie nieobiektywne, to rzeczywiście rok 1990 został pokonany przez mający wówczas swoją premierę model Nike Air Jordan V. Sneakersy te zostały zainspirowane częściowo modelem myśliwca Mustang, który brał udział w II Wojnie Światowej. Ich wygląd przekierował sneakrsowy design na zupełnie nowe tory i odmienił następującą po sobie dekadę butów do koszykówki. Asymetryczny kształt kołnierza okalającego kostkę udzielał wsparcia tylko tam, gdzie to było konieczne, zaś odblaskowe elementy umieszczone na języku były powodem prawdziwego błyszczenia tych butów. Podeszwa była niezwykle przyczepna dzięki spodowi uformowanemu w tradycyjną jodełkę. Nowością był także jej jasny, wówczas totalnie niepraktykowany kolor gumy. Od premiery tego modelu minęło prawie 27 latach, jednak one nadal wyglądają zupełnie jak nowe, stworzone w XXI wieku. Szacuneczek!

air-jordan-5-retro

1991 – Nike Air Huarache

Sneakersy zaprojektowane przez Tinkera Hatfielda będą zdecydowanie często pojawiać się w tym zestawieniu i zajmą wiele miejsca na tej liście, ale należy wiedzieć, że byłoby ich o wiele więcej, gdyby nie ograniczało nas założenie jeden rok – jeden model. Nike Air Huarache zostały zainspirowane po równi tradycyjnymi meksykańskimi sandałami jak i butami służącymi do narciarstwa wodnego. Efekt? Lekkie i eleganckie buty sportowe wykonane z połączenia neoprenu i skóry, przystosowane do biegania. Co ciekawe ich nazwa również została zapożyczona od ciekawej nazwy sandałów. Do dziś znane i kupowane, nieustannie podbijają nasze serca!

nike-air-huarache

1992 – Nike Air Jordan VII

Dobry projektant nie boi się zapożyczać pomysłów od samego siebie i tego właśnie dokonał Tinker Hatfield, projektując model Air Jordan VII. Posłużył się on repliką swoich ubiegłorocznych butów: Nike Huarache. Hatfield zmieszał z nimi odrobinę afrykańskich wpływów i nadał cholewce nieco większą objętość oraz bogatszą strukturę. Rezultatem były jednocześnie lekkie i eleganckie Air Jordany „siódemki”, które są idealną kontynuacją rodowodu butów Air Jordan.

buty-air-jordan-7

1993 – Nike Air Force Max

Trudno powiedzieć, czy Fab Five zlokalizowane na Uniwersytecie Michigan rzeczywiście miało większy wpływ na kulturę niż sam Michael Jordan (szczerze w to nie wierzymy), ale faktem jest to, że to właśnie tam powstał jeden z najbardziej znanych modeli. Mające swoją premierę w 1993 roku Nike Air Force Max były jednocześnie noszone przez Charlesa Barkley’a podczas rozgrywek NBA. Projektanci Nike pragnęli stworzyć model butów do koszykówki dostatecznie wytrzymałych i surowych w swoim wyglądzie. To im się zdecydowanie powiodło, dlatego też model Nike Air Force Max znalazł się na niniejszej liście.

1994 – Reebok Insta Pump Fury

Oto moment, w którym na naszą listę wstępują inne marki butów poza Nike i Jordan Brandem. Projektanci sneakersów od wielu lat poszukiwali odpowiedniego rozwiązania, które pozwoliłoby im zrezygnować z używania sznurowadeł. Dlatego też premiera butów Reebok Insta Pump Fury była swoistym fenomenem i wywołała ogromne emocje w 1994 roku. Buty te prezentowały rozbudowaną i nieco odmienioną technologiię Pump, która była już znana od pięciu lat. Pump Fury, bo tak ją nazwano, wyróżniała się znacznie obniżoną podeszwą środkową, co było możliwe dzięki materiałowi GraphLight i systemowi Hexalite odpowiedzialnemu za amortyzację. W pełni syntetyczna cholewka zadziwiała swą lekkością, a cały design przywodził na myśl futurystyczne wynalazki, co właściwie nie zmieniło się po dzisiejszy dzień.

pump fury

1995 – Nike Air Max

Projekt wykonany przez Sergio Lozano z 1995 był jedną z najodważniejszych wizji i wariacji na temat Air Maxów od czasów projektu Tinkera Hatfieldsa z 1987. Loano został zainspirowany przez organizm ludzki, co pozwoliło mu stworzyć wielowarstwową cholewkę o zupełnie innym niż dotychczasowy kształcie. Całkowicie nowy był także kształt podeszwy na całej jej długości. Buty Nike Air Max 95 miały działać na wzór ludzkiego korpusu – jako jedno spójne urządzenie i jeden niezawodny system oparty na kręgosłupie stanowiącym mocne centrum. Nic dziwnego, że każdy kolejny but biegowy ze stajni Air Max aspirował do modelu z roku 1995.

nike-air-max-95

1996 – Reebok Question

Jakby nie spojrzeć, wiele elementów modelu Reebok Question zostało zapożyczonych ze znanych już wcześniej modeli tej marki, jak choćby pętelki zastępujące oczka na sznurowadła. Nowością nie były także okienka odsłaniające wnętrze podeszwy środkowej. Ten patent był już wykorzystany w modelu Max Air czy Air Jordan. System Hexalite bazujący na materiale o strukturze plastrów miodu również nie był niczym nowym. To jednak nie zabrania modelowi Question uzyskać tytułu najlepszych sneakersów roku 1996. Wykonane z zamszu lub skóry o perłowym połysku były nowatorskim projektem, zrobionym dla ówczesnej gwiazdy koszykówki, debiutanta Allena Iversona. A kiedy publiczne oko dojrzało samego Michaela Jordana w niebieskiej odsłonie tego modelu, hype zaczął napędzać się samoistnie.

1997 – Nike Zoom Spiridon

System amortyzacji Nike Zoom Air nie był niczym nowym w roku 1997. Na rynku pojawił się już w 1995 roku, w sneakersach Zoom Flight przeznaczonych do koszykówki. Wcześniej zaś można było je podziwiać w serii LWP. Model Zoom Spiridon był jednak czymś nowatorskim, przede wszystkim dzięki materiałowi o strukturze siatki. Te buty do biegania podbiły serca sneakerheadów dzięki łyżwie Nike wykonanej z hologramowej folii i systemowi 3M. Sneakersy te stały się zupełnie nową wizytówką marki. Model Air Max miał poważnego konkurenta, jednak jakby nie patrzeć – wszystko pozostało w rodzinie.

1998 – Nike Zoom Flight 98

Co robisz, gdy zaprojektowane przez Ciebie buty robią się nieco zbyt naszpikowane technologią dla przeciętnego konsumenta? Jeśli jesteś Ericiem Avarem, tuszujesz swój staranny projekt pod jednolitą cholewką wykonaną z czarnego materiału. Konstruktorzy silników nie oczekują przecież, że ich dzieła będą widoczne przez cały czas. Taka była historia modelu Nike Zoom Flight 98, który nosił pseudonim „The Glove”. Model ten był przykładem tego, że możliwe jest stworzenie buta bardzo funkcjonalnego, a jednocześnie przedstawionego w minimalistycznym „opakowaniu”. Niestety kolejne lata nie sprzyjały podobnym pomysłom, jednak projekt ten wrócił na półki sklepowe ponad dekadę później.

nike-air-zoom-flight

1999 – Air Jordan XIV

Ostatni rzut do kosza wykonany przez MJ nie zwiastował ostatniego projektu butów marki Jordan Brand, jednak model Air Jordan XIV, inspirowany samochodami Ferrari, niosą z sobą pewną historię kojarzącą się z pewnym końcem. Właśnie w tych sneakersach zaprezentował się Michael Jordan na sam koniec swojej kariery w drużynie Chicago Bulls. Air Jordan XIV charakteryzowały się eleganckim wyglądem, który był efektem użycia czarnego zamszu do wykonania cholewki. Kształtowane fantazyjnie nawiewy dodawały im nowoczesnego wyglądu, zaś logo nawiązujące do marki Ferrari przenosiło całość na wyższy poziom, czyniąc z tych butów towar na swój sposób luksusowy. Między innymi to sprawiło, że Jordany „czternastki” wyglądały niezwykle świeżo przez wiele kolejnych lat i wciąż miały swoich nabywców.

air-jordan-14-retro

 

2000 – Nike Presto

Oryginalne, pierwsze wydanie modelu Nike Presto jest jedynym, które zasłużyło na popularny hasztag #kicksonaplane. Te minimalistyczne sneakersy pojawiły się na rynku w nietypowej rozmiarówce, znanej nam z kupowania T-shirtów: od XS do XXL. Na całe szczęście Nike Presto faktycznie okazały się mieć wiele wspólnego z wygodnym T-shirtem. Komfortowa cholewka, rozciągliwa cholewka, dopasowująca się do stopy oraz wygodne sznurowanie było na tamte czasy czymś wyjątkowym. Nike Presto zapoczątkował postrzeganie butów w kategorii funkcjonalności i wydajności. Za to należy się im odpowiedni szacunek.

buty-nike-presto

2001 – Reebok Answer IV

Wczesne lata milenijne były bardzo dziwnym czasem dla profesjonalnych butów do koszykówki. Michael Jordan został na chwilę zawieszony ze swojej gry, zaś LeBron James zabijał swój czas kończąc szkołę licealna. Tymczasem buty promowane przez Allena Iversona ewoluowały, przechodząc od systemuy Hexalite do zupełnie nowej odsłony nazwanej Answer DMX. Ostateczną wersją obuwia noszonego przez Iversona miały z kolei podkreślić największą cechę charakterystyczną zawodnika, czyli jego szybkość. Model Answer IV był jej idealnym odwzorowaniem, toteż żadna poprzednia odsłona butów Iversona nie mogła im się równać. przed lub ponieważ może się równać. Na uwagę zasługiwał również system zapinania zip-up, który nadawał sneakersom opływowego kształtu. Cały wygląd tego modelu stworzono z myślą o ruchu i prędkości. Ten but to historia!

2002 – Adidas TMAC 2

Tracy McGrady był na swój sposób graczem genialnym. Niestety zgubiła go jego wybuchowość i problemy z opanowaniem emocji na korcie. To nie zmienia jednak faktu, że miał okazję być lepszym graczem od Kobe Bryanta. Niestety podczas gdy Bryant wygrywał kolejne tytuły, McGrady miał problemy z wyjściem z pierwszej rundy pojedynków. To, co jest jednak pewne, to to, że McGrady wyglądał znacznie lepiej w zaprojektowanych dla niego Adidasach TMAC 2 niż Kobe w swoich butach przypominających skrzyżowanie Audi i tostera. Model TMAC 2 zachwycał drobnymi paskami prowadzącymi od czubków poprzez bok cholewki. To one nadawały im ciekawego, nieco agresywnego wyglądu, tak bardzo pożądanego na boisku NBA. O tych butach nie można zapomnieć!

2003 – Nike Air Zoom Generation

Kiedy tylko LeBron James pojawił się na pokładzie marki Nike, cały zespół projektantów odpowiedzialnych za tworzenie butów do koszykówki, kierowany oczywiście przez Tinkera Hatfielda, został postawiony na baczność. Spośród wszystkich butów zaprojektowanych przez markę Nike, to właśnie model Nike Air Zoom Air Generation był najciekawszą odsłoną butów do koszykówki. I choć w nazwie pominięto przydomek LeBron, to buty były inspirowane grą tego wybitnego zawodnika. Ich agresywny wygląd został wykonany z nieco tradycyjnej, naturalnej skóry. Aż trudno uwierzyć, że od ich powstania minęło już prawie 15 lat.

2004 – Nike Zoom Huarache 2K4

Ile modeli butów do koszykówki były wciąż pożądane tylko i wyłącznie za ich możliwości, przez prawie dziesięć lat po ich pierwszej premierze? Zdecydowanie niewiele. Model Zoom Huarache 2K4, który byłby prawdopodobnie pierwszym butem sygnowanym przez Kobe Bryant (gdyby nie historia z Colorado) wciąż ma swoich zwolenników. Prosty pasek poprzeczny z przodu cholewki, zapinany na rzep był czymś nowatorskim i wywołującym zdziwienie, a kombinacja systemu Zoom Air i włókna węglowego było wówczas bardzo mile widziane. Ten model to doskonały przykład na to, że często mniej znaczy więcej.

2005 – Nike Free Trail 5.0

Tworzenie minimalistycznego buta, który naśladuje bieganie na boso mogło wydawać się nieco sprzeczne z intuicją. W latach dwutysięcznych producenci prześcigali się bowiem w tym, kto wymyśli bardziej zaawansowaną i opływającą w bajery technologię. Marka Nike jednak wydała sporo pieniędzy oraz poświęciła ogrom czasu na opracowanie systemu podeszwy nazwanego później Free. Choć wygląd butów Nike Free Trail 5.0 mógł nieco odstraszać, to jego pojawienie się na rynku obuwia sportowego (zwłaszcza biegowego) było historycznym wydarzeniem. Podczas gdy buty do koszykówki stawały się coraz bardziej zaawansowane technologicznie (jak np. model Air Jordan XX) model biegowy Nike Free Trail 5.0 wydawał się powiewem świeżości, którego nikt się nie spodziewał. Nie wierzysz? Porównaj Traile 5.0 do wielu innych sneakersów z tamtych lat i zobacz, które wypadną lepiej w tym pojedynku (choć to może być trudne do wykonania).

2006 – Air Jordan Spizike

Obecność tych sneakersów w naszym zestawieniu może nieco podburzać założenie istnienia na tej liście tylko i wyłącznie całkowitych premier, jednak model Spizike zasługuje na bycie wyjątkiem od całej masy zasad. Model ten jest obuwniczym odzworowaniem idei stworzenia Frankensteina. Model  Spizike opływają w nadmiar bajerów i pozornie niepasujących do siebie elementów, a fani tradycyjnych Air Jordanów z pewnością byli oburzeni faktem, że do ich stworzenia wykorzystano części poprzednich, fenomenalnych modeli butów, jednak ostatecznie model ten został przyjęty i stał się tak popularny, że stał się swoistą ostoją linii Jordan Brand.

2007 – Supra Skytop

Do roku 2007 wysokie technologie zastosowane w butach były na porządku dziennym.  Buty do koszykówki i buty do biegania rozbudzały wśród sportowców coraz większą świadomość swoich wyborów, a producenci obuwia prześcigali się w obuwniczych interpretacjach najnowszych osiągnięć technologicznych. Buty do jazdy na deskorolce były zmaksymalizowane już wcześniej i prezentowały nowe technologie już w takich modelach, jak choćby Osiris D3. To nie przeszkodziło jednak marce Supra stworzyć fenomenalny model Skytop, który połączył tradycyjne buty Vulc i ich podeszwę z nieco przerysowanym trendem obuwia do koszykówki. Ich wysoka cholewka była na tamte lata rzeczywiście jak powiew świeżego powietrza.

2008 – Nike Zoom Kobe IV

Spośród wszystkich sportowców, którzy zabrali się za promowanie butów w swojej grze, żaden nie okazał się być tak zaangażowany jak Kobe Bryant. Jego poważne podejście do sprawy promocji butów mogło okazać się jednak zarówno darem, jak i przekleństwem dla projektantów, którzy niejednokrotnie otrzymywali telefon o 3 nad randem z pytaniem o to, dlaczego podeszwa nie jest milimetr niższa. W swoim czwartym modelu dedykowanym od marki Nike, Bryant pragnął ujrzeć buty przypominające nieco obuwie do piłki nożnej. Zażądał także d projektanta Erica Avara, aby były niższe niż typowe sneakersy noszone przed laty. I podczas gdy Zoome Kobe IV nie były prawdziwymi lowtop-ami (zwłaszcza w porównaniu do modeli, które miały swoją premierę nieco później), to wyznaczyły zupełnie nowy standard wśród butów do koszykówki.

2009 – Nike Air Yeezy

Ponoć sam DJ Clark Kent powiedział o modelu Nike Air Yeezy (i jego jeszcze bardziej-hiper następcy), że to nie jest but sceniczny, lecz jest to but bohatera sceny. Nam różnica wydaje się nieco nieistotna. Tak czy siak Nike Air Yeezy to buty, które doskonale połączyły to co najlepsze ze sportu, z tym, co najlepsze w sneakersowej rozrywce. I choć Yeezy przejęły kształt podeszwy od modelu Air Jordan III, to w swej całej okazałości były czymś zupełnie nowym na obuwniczym rynku. Projekt jest na tyle dobry, że przypuszczamy, iż odniósł by swój sukces nawet gdyby nie był reklamowany twarzą Kanyego Westa. Tego jednak nie przyjdzie nam się nigdy już dowiedzieć.

2010 – Nike LeBron 8

Linia Nike LeBron doczekała się nieco drastycznego zwrotu w 2009 roku, kiedy to nowy projektant -Jason Petrie mógł do swych projektów włączyć system Flywire, a także zupełnie nowy system budowy podeszew, nazwany 360 Air. To okazało się nieco zgubną sytuacją. W rezultacie model LeBron 7 był raczej swoistym hołdem dla klasycznego już modelu Air Jordan XI. Inspiracja była jeszcze bardziej widoczna w edycji czarno-czerwonej modelu. Rok 2010 przyniósł jednak model LeBron 8, który mógł pochwalić się zupełnie nową estetyką. Najlepiej widać to w kolorystyce o nazwie „Pre-Heat” South Beach. LeBron ósemki okazały się swoistą mieszanką elegancji i sportowej solidności. Nie możemy o nich zapomnieć!

2011 – Nike SB Eric Koston 1

Odpowiednio zachowana równowaga pomiędzy minimalizmem a zaawansowaną technologią w butach sportowych zawsze była czymś zmiennym. Obuwie do jazdy na deskorolce, na przykładzie niemal już prehistorycznych klasyków takich jak Vansy Era dzieliło przestrzeń obuwniczej półki z różnymi wariacjami na temat sneakersów, które były naszpikowane bajerami. Lata 2000 nie dały żadnego odprężenia w tej kwestii, toteż z rokiem 2011 mogliśmy nieco odetchnąć, poznając model Nike SB Eric Koston 1. Stworzyły one zupełnie nową kategorię – eleganckich butów, które zachowywały prostą formę, pomimo zaawansowanych systemów. Do tego worka możemy śmiało wrzucić buty takie jak Converse KA-ONE, model Adidas Lucas czy właśnie Nike Eric Koston 1. Cholewka górna jest dziełem niemal minimalistycznym, a podeszwa była niegruba. Do wszystkiego dochodziła wygodna wkładka Lunarlon. I choć sequel tego modelu ujrzał światło dzienne niewiele później, to marce Nike trudno było poprawić coś, co już zostało w 2011 roku tak dobrze zrobione, jak ten model.

2012 – Nike FlyKnit Racer

Choć walka pomiędzy marką Adidas i Nike na stworzone przez siebie materiały: PrimeKnit i Flyknit będzie musiała mieć swój ostateczny finał w sądzie, to fakt, że to Nike pierwsza zaprezentowała buty wykonane z dzianinowej tkaniny jest właściwie bezsporny. Model Flyknit Trainer jest najbardziej znaną sylwetką z kolekcji FlyKnit i został dostosowany do rynku masowego. Jednak to model Flyknit Racer zasługuje na wielką uwagę, ze względu na wykorzystanie kolców torowych, identycznych jakie stosują zawodowi biegacze podczas startów w igrzyskach. I choć w 2012 roku koncepcja dzianinowej cholewki nadal była raczej w powijakach, to projekt ten zasługuje na wejście na naszą listę, choćby dzięki swojej niepodważalnej aktualności.

buty-nike-flyknit-racer

2013 – Air Jordan I Black/Royal

Być może to trochę dziwne, ale odważymy się zadeklarować, że to (mniej lub bardziej dokładna) reprodukcja sneakerów z 1985 roku zasługuje na miano najlepszego modeli z 2013 roku. Czarno-niebieskie buty Air Jordan 1 Retro były jednym z najdłużej oczekiwanych modeli tamtego roku. Być może dlatego, że po raz ostatni były dostępne w 2001 roku. Żaden sneakerhead nie mógł przegapić kupna prawdziwych hightopów złożonych w czerwono-czarnym pudełku marki Nike!

2014 – Adidas Pure Boost

W 2014 roku marka Adidas była nieco zdesperowany. Być może dlatego, że nadal ta niemiecka firma pozostawała odległym numerem dwa, tuż za wiodącą niezmiennie prym marką Nike. Być może to było odpowiednią motywacją dla Adidasa do stworzenia modelu Pure Boost. Opływowy kształt oraz opatentowany system amortyzacji, która wcześniej była tylko używany w zaawansowanych butach do biegania zostały bardzo dobrze przyjęte przez miłośników sportowego stylu. To oczywiście nie oznaczało, że Pure Boost nie trafiały w ręce biegaczy, jednak równie dobrze, co na torze, prezentowały się na ulicach miast, a nawet na boisku do koszykówki, co udowodnił sam Kanye West. Moel Adidas Pure Boost sprawił, że marka Adidas znów stała się poważną konkurencją dla Nike, a same sneakersy wypełniły lukę na rynku obuwia sportowego, trafiając w gusta tych, którzy poszukiwali butów łączących nieco luksusu z codziennym, wygodnym funkcjonowaniem i wygodą.

pure boost

2015 – Adidas Ultra Boost

Dobra fala marki Adidas trwała. Rok po premierze modelu Adidas Pure Boost, marka poszła o krok dalej, nieco ją ulepszając i prezentując światu buty Adidas Ultra Boost. Technologia wykorzystana w tych sneakersach została opracowana w laboratorium BASF i połączona z ultra-nowoczesnym, lekkim designem, który oczarował każdego miłośnika sportowego obuwia. Konstrukcja cholewki przypominająca wsuwaną na nogę skarpetę sprawdziła się także wśród biegaczy, którzy potwierdzili uczucie ultra-doładowania podczas swoich treningów. Nowością modelu była także zewnętrzna klatka wstrzymująca stopę w środku buta, która wyewoluowała z charakterystycznych trzech pasków widniejących każdorazowo z boku cholewki butów Adidas. Możliwość własnej personalizacji modelu również została przyjęta z dużym entuzjazmem, toteż w 2015 roku ulice zostały zalane przez Ultra-Boostową falę w wielu odsłonach.

adidas-ultra-boost

2016 – Adidas NMD

W 2016 roku marka Adidas nie zwolniła tempa i zaprezentowała światu model Adidas NMD. To za co tłumy pokochały model Adidas NMD to korzenie wrośnięte w model Ultra Boost i nawiązanie do serii sygnowanej przez Kanyego Westa – Yeezy. Ten retro styl modelu NMD połączony z nowoczesną sylwetką i niezwykłą lekkością urzekł każdego sneakerheada. Amortyzacja Boost, która została umieszczona w podeszwie środkowej była ich kolejnym Asem w rękawie, a stosunkowo niska cena i szeroka dystrybucja modelu przysporzyła marce Adidas wielu zadowolonych klientów. Do dziś możemy oglądać ciekawe wariacje na temat modelu NMD, także te wykonane z materiału Primeknit, który przenosi je na wyższy level obuwia sportowego. No to ich nie kocha?

adidas-nmd

2017 – Adidas Iniki Runner

Choć mamy dopiero początek roku 2017 i wiele ciekawych premier jeszcze przed nami (nie możemy się doczekać!), to dotychczasowe sneakersy, jakie mogliśmy oglądać już udowodniły, że 2017 będzie bardzo mocnym rokiem. Nie możemy jednak odmówić umieszczenia na liście po raz kolejny z rzędu marki Adidas wraz z zapowiadaną na dzień 1 marca 2017 premierą modelu Adidas Iniki Runner. Te buty w stylu łączącym klasyczne kształty butów biegowych z futurystycznym, lekkim wyglądem to zupełnie nowy model, który już zachęca do odkładania pieniędzy. Czerwona i granatowa odsłona Iniki Runner to ukłon złożony pierwszym modelom sneakersów, produkowanych przez markę Adidas, a podeszwa zbliżona do tej znanej z modelów Boost jest zapowiedzią idealnej amortyzacji i komfortu noszenia, biegania i czegokolwiek tylko zechcecie!

adidasDajcie znać, jak podoba Wam się nasza subiektywna lista najlepszych sneakersów z 30 ostatnich lat. Kawał historii za nami i aż miło robi się na samą myśl, że buty te będą nam towarzyszyć przynajmniej przez kolejne 30 lat. I choć widzieliśmy już wiele, to jesteśmy przekonani, że projektanci wciąż mogą nas niejednokrotnie zaskoczyć! Czy Wy również sporządziliście kiedyś podobną listę najlepszych premier? Jesteśmy bardzo ciekawi, jak się prezentowały oraz jakie modele „rządziły” w danym roku.

 

Leave a Comment