Koronawirus a kicksy

Istnieją przesłanki ku temu, że są kicksy, których ceny najprawdopodobniej gwałtownie wzrosną, gdy panika wokół koronawirusa się skończy.

Eksperci sneakersowego świata są przekonani: epidemia koronawirusa nie pozostanie bez wpływu na sneakersowy rynek. I chociaż sytuacja z koronawirusem powoduje, że mniej ludzi kupuje i sprzedaje buty, to wiele osób przewiduje, że niektóre buty zyskają na wartości, gdy tylko sytuacja się uspokoi.

Jakie na przykład? Z pewnością będzie to między innymi model Nike SB Dunk Low Travis Scotts lub buty Jordan 5 Retro High Off-White. To ich ceny prawdopodobnie wrosną, gdy sytuacja koronawirusa stanie się łatwiejsza i nieco opanowana.

Jakie zatem są prognozy i zalecenia dotyczące poruszania się po rynku odsprzedaży wśród spadku sprzedaży i zahamowania produkcji sneakersów z powodu koronawirusa, który zainfekował ponad 111 000 ludzi na całym świecie, w większości przypadków w Chinach?

Choć to może wydawać się dziwne, naprawdę uważamy, że teraz jest świetny czas na kupowanie kicksów. Powinniśmy kupować niektóre modele, które naszym zdaniem sprzyjają kulturze sneakersów i trzymać je w kącie na potem.

Przykładowo kicksy Off White Jordan 5s to świetne buty, które według niego są teraz w dość niskiej cenie w porównaniu do tego, co prawdopodobnie będzie w przyszłości. Model Travis Scott SB, to natomiast but zrodzony z zapartej współpracy między Nike i Travisem Scottem, który wyprzedał się wkrótce po swoim pierwszym wydaniu online.

Przewidujemy, że jeśli sytuacja się uspokoi, naprawdę nastąpi znaczny wzrost ich wartości. Dlaczego? Są to bowiem jedne z najlepszych wydawnictw, które zobaczymy przez cały rok.”

Właśnie dlatego spodziewamy się wzrostu popytu na te dwie wyżej wymienione sylwetki.

Co więcej, w oparciu o trendy, które widzieliśmy w odsprzedaży kicksów i kultury sneakersów, wniosek jest taki, że jeśli istnieje jakiś model, na który aktualnie polują ludzie, to z pewnością gdy tylko skończy się czas kwarantanny, zamierzają wyjść i go kupić, prawda? Dobrze wiemy, że ludzie chcą tego konkretnego modelu – zwykle tego, który jest mocno limitowany lub niedostępny.

To nie oznacza jednak, że wszyscy podeszli do sprawy epidemii racjonalnie. Tak naprawdę jesteśmy osobiście zaskoczeni, ponieważ naprawdę myśleliśmy, że ludzie zareagują w znacznie bardziej powściągliwy sposób, nie chcąc zbliżać się do skupisk ludzi. Tymczasem widzimy, że kilka premier kicksów nadal skupia ludzi i sprawia, że nie trzymają się oni z dala od dużych tłumów. Ryzykują więc i wcale nie unikają kontaktu z koronawirusem.

Bez wątpienia wybuch koronawirusa uderzy w rynek odsprzedaży sneakersów o wartości 2 miliardów dolarów, począwszy od problemów z łańcuchem dostaw aż po spadki sprzedaży

Dlaczego?

Chiny są kluczowym graczem na rynku odsprzedaży sneakersów, który obecnie doświadcza zakłóceń od momentu wybuchu epidemii koronawirusa.

Jeden sprzedawca butów sportowych, wyznał, że zarobił na biznesie tym aż 350 000 dolarów w zeszłym roku, zaś teraz obserwuje znaczny spadek sprzedaży chińskim nabywcom.

Przewiduje się, że do 2025 roku branża odsprzedaży sneakersów osiągnie wartość aż 6 miliardów dolarów. Ale nawet ten dynamicznie rozwijający się rynek stoi w obliczu kryzysu i tąpnięcia spowodowanych wybuchem koronawirusa.

To nie zmieni jednak faktu, że to właśnie Chiny wkrótce staną się światową stolicą kicksów. Tego samego zdania jest Henek Lo, dyrektor generalny GOAT China. W październikowym raporcie na temat chińskiego przemysłu sneakersowego wyznał, że popyt na sneakersy najlepszych marek takich jak Reebok, Puma czy NIKE ze strony chińskich najmłodszych pokoleń jest szczególnie wyjątkowy. Według raportu Vogue aż ponad 20 000 osób odwiedziło Sneaker Con, największe na świecie spotkanie dotyczące Sneakersów w Szanghaju w maju ubiegłego roku.

Od spowolnienia produkcji fałszywych podróbek butów sportowych, aż po spadek sprzedaży do Chin, oto parę głównych sposobów, w jakie koronawirus wpływa na rynek odsprzedaży kicksów.

1. Problemy z łańcuchem dostaw, które zakłócają sprzedaż

Eksperci zauważają już w tej chwili ogólne wstrzymanie na różnych poziomach łańcucha dostaw w Chinach, zwłaszcza jeśli chodzi o odprawę celną, co wpływa na szybkość przemieszczania się produktów z jednego kraju do drugiego.

Zdecydowanie więc nastąpił znaczny spadek tempa w łańcuchu dostaw, ponieważ procesy przenoszenia rzeczy z punktu A do punktu B stały się znacznie trudniejsze.

2. Niektóre modele kicksów mogą zyskać na wartości

Warto pamiętać, że sporo sneakersów takich jak Air Jordan czy Asics produkuje się w Chinach i innych krajach azjatyckich. Właśnie dlatego zakłócenia w produkcji i dystrybucji butów mogą spowodować, że niektóre pary gwałtownie podrożeją.

Jeśli buty nie będą mogły dostać się do Stanów Zjednoczonych, oznacza to, że ilość dostępnych w obiegu par będzie mniejsza, co sprawi, że starsze wydania sneakersów będą znacznie trudniejsze do zdobycia, ponieważ w świecie odsprzedawców butów będzie ich znacznie mniej. To ostatecznie spowoduje wzrost wartości odsprzedaży.

3. Mniej osób kupuje buty w Chinach

Chiny są dużym rynkiem dla wielu sprzedawców butów sportowych. Wraz z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, mniej osób jest ogólnie zainteresowanych kupowaniem produktów – a sprzedawcy sneakersów z USA już teraz odczuwają tego wpływ.

Ostatnio z powodu wirusa koronawirusa i ogólnej sytuacji w ekonomii odsprzedawcy nie byli w stanie sprzedać kicksów chińskim nabywcom. Większość z nich po prostu nie kupuje w ogóle.

Samo utrudnienie w procesie zamawiania obuwia może być kluczowym czynnikiem zniechęcającym ludzi do kupowania kicksów. Innym aspektem jest to, że ludzie nie są zachęcani do kupowania, ponieważ … cały czas pozostają w domu.

4. Produkowanych jest mniej podróbek

Prawdopodobnie jedynym pozytywnym efektem ubocznym, jaki dotknął przemysł odsprzedaży kicksów, jest wytwarzanie mniejszej liczby podróbek.

5. Wybuch koronawirusa zmusił NBA do zawieszenia zawodów w koszykówce na czas nieokreślony.

To może oznaczać złe wieści w połączeniu z już złymi wiadomościami dla firm produkujących sprzęt sportowy, takich jak Nike.

W efekcie COVID-19 ma większy wpływ na działalność Nike w Chinach i poza Chinami, niż początkowo przewidywano. Poza tym zawieszenie rozgrywek aktualnego sezonu w NBA do odwołania, ogłoszone przed kilkoma dniami, niewiele pomogło uspokoić krótkoterminowe nerwy.

Co więcej, akcje firmy Nike spadały ostatnio o prawie 12% w związku z szerszą wyprzedażą na rynku. Dotychczas akcje wahały się w okolicach 73,90 dolarów, zaś zapasy Nike spadły o około 1,7% w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Mimo to specjaliści uważają, że ​​Nike okaże się niezmiennie mocny, gdy tylko opadnie kurz spowodowany wybuchem koronawirusa. Ponieważ firma ta już ma tak dominującą pozycję w sprzedaży odzieży sportowej i sneakersów, odbije się szybciej niż konkurenci.

Tymczasem oczekuje się, że oddziały Nike w Chinach, Europie, a nawet w Stanach Zjednoczonych odczują epidemię mimo wszystko dość dotkliwie, ponieważ wirus pozostaje tam wciąż niekontrolowany. Na przykład import obuwia z Chin w styczniu był najgorszym wynikiem od dekady, co oznacza, że ​​buty nie trafiają do USA w tak dużych ilościach, jak zwykle. Zakłady produkcyjne w Chinach, z których pochodzi 70% obuwia sprzedawanego w USA, nie są zaś jeszcze w pełni uruchomione.

Co więcej, wielu kupujących przeniosło swoje wydatki na zakup papieru toaletowego, konserw i artykułów czyszczących, aby przygotować się na nadejście wirusa. Za granicą w niektórych regionach sklepy są całkowicie puste.

Natomiast marka Adidas spodziewa się teraz, że sprzedaż w pierwszym kwartale spadnie jej nawet o 1 miliard euro (1,14 miliarda dolarów) w Chinach, a zysk operacyjny spadnie od 400 milionów do 500 milionów euro. Nie uwzględniono w tym jeszcze globalnej epidemii COVID-19 w prognozach na cały rok.

Tymczasem w lutym Under Armour spodziewał się wybuchu wirusa w Chinach, który zmniejszy sprzedaż o około 50 milionów dolarów do 60 milionów dolarów w pierwszym kwartale podatkowym. Było to szczególnie ważne, zanim wirus zaczął silniej atakować Europę i Amerykę Północną. Tymczasem Włochy zaostrzyły ogólnokrajową blokadę w odpowiedzi na rosnącą liczbę ofiar śmiertelnych spowodowanych przez COVID-19, nakazując zamknięcie wszystkich nieistotnych sklepów i usług.

W efekcie w czwartek rano akcje Under Armour spadły o około 10%, osiągając około 10,25 $. Firma ta ma kapitalizację rynkową w wysokości 4,7 miliarda dolarów, w porównaniu do 117,7 miliarda dolarów Nike.

Jednak czas pokaże wszystko, a nam zostają na ten moment jedynie spekulacje. Wiemy, że marka Nike ma zamiar poinformować o kwartalnych zarobkach 24 marca, kiedy spodziewane jest bardziej szczegółowe przeanalizowanie wirusa.

Analityk grupy NPD Matt Powell uważa jednak, że samo zawieszenie sezonu NBA będzie miało „niewielki wpływ” na wyniki Nike. Taką też mamy nadzieje, ponieważ niepowodzenie marki mogłoby skutkować mniejszą ilością fajnych premier i projektów, prawda?

Leave a Comment