6 sneakersowych rzeczy, na które czekamy w 2019 roku

Jedno jest pewne – 2019 będzie wyjątkowym rokiem dla kicksów. Oto 6 wydarzeń, na które czekamy najbardziej (albo które wydarzą się na pewno).

Wydaje się, że każdego roku ludzie deklarują ostatni rok jako swój najgorszy rok, a rok 2018 nie był dla niektórych wyjątkiem. Na szczęście teraz jest już rok 2019 i wszyscy możemy zamknąć przeszłość i czekać na nadchodzący czas oraz to, co nam przyniesie. Dla entuzjastów sneakersów 2019 oznacza czekanie na kilka ważnych wydarzeń i pozostawianie kilku innych w przeszłości (na przykład porażek poniesionych w walce o popularny model butów). Co zatem życzymy sobie w obecnym roku? Butów Adidas Yeezy do koszykówki, odejścia „sneakersów taty” i wielu innych zjawisk. Tak czy siak, dla każdego będzie coś nowego i ekscytującego od marki Adidas i nie tylko. Dowiedz się więcej w dalszej części wpisu!

Byli projektanci Nike dadzą nam coś więcej

W 2014 roku projektanci Denis Dekovic, Marc Dolce i Mark Miner opuścili markę Nike, aby rozpocząć pracę dla marki Adidas. Odejście tego słynnego trio doprowadziło do pozwu w wysokości 10 milionów dolarów od Nike, która oskarżyła całą grupę o kradzież tajemnic handlowych marki. Cała sprawa sprawiła, że Dekovic, Dolce i Miner musieli poczekać, aż zaczną pracę dla trzech pasków. Opóźnienie trwało aż do marca 2016 roku. Wtedy to projektanci legalnie rozpoczęli pracę w Adidas Brooklyn Creator Farm. Chcielibyśmy opowiedzieć Ci o wszystkich niesamowitych projektach, które dostarczyli nam na przełomie tych prawie trzech lat, ale prawda jest taka, że ​​nie ma o czym rozmawiać, a kolekcja Adidasa nie uległa znaczącej poprawie w ostatnim czasie. Jest oczywiście kilka interesujących butów, takich jak ostatnio wydany model do koszykówki N3xt L3v3l, który powstał we współpracy z Brooklyn Creator Farm, ale nie jest on na tyle interesujący, aby czekać na niego latami. W 2019 roku pragniemy więc, aby marka Adidas bardziej skorzystała z tych przejęć i naprawdę triumfowała na sneakersowym rynku. Takie talenty nie mogą się zmarnować!

Koniec „sneakersów taty”

Rok 2018 był rokiem „Butów Taty”. Przez cały ten czas konsumenci zaczęli pozbywać się minimalistycznych butów sportowych na rzecz sneakersów z grubymi podeszwami i cholewkami o karykaturalnym kształcie. Dlaczego nazywane są one butami taty? Prawdopodobnie w latach 90-tych Twój ojciec używał podobnych kicksów do koszenia trawnika. Cały trend zaczął się od ludzi noszących buty New Balance 990, po czym przeszło na buty od Nike, które ironicznie stały się popularne zwłaszcza wśród młodzieży. Trend przeszedł do czołówki dzięki modelowi Triple S Balenciagi. Po ich pojawieniu się niemal każda inna marka dokonała jakiejś interpretacji tego pojęcia i przekształciła jeden ze swoich projektów na wybujałe, dziwnie formowane kicksy o wielu kolorach. Zjawisko to sprawiło, że doszło do tego, iż ludzie nosili buty, które nigdy im się naprawdę nie podobały, a największe koszmarki designu zaczęły znikać z półek sneakers sklepów. Finalnie każda marka odzieżowa stworzyła własną wersję „buta taty”, a dobrze wiemy, że nie ma nic bardziej niefajnego od modnych marek produkujących kicksy i wołających za nie bagatela 1000 dolarów. Co ciekawe, nawet linia Yeezy Kanyego Westa zamieniła wszystkie swoje projekty w „buty taty”. Zaczęliśmy być zmęczeni tym trendem i głośno powiemy, że nie chcemy więcej „tatobutów” i chcemy powrotu minimalistycznych, prostych i klasycznych butów sportowych. Gdzieś musi być ta granica, prawda?

yung adidas

Więcej samosznurujących się kicksów

Marka Nike w 2011 roku po raz pierwszy zaprezentowała model Mag, lepiej znany wszystkim jako „samo-sznurujące” się buty z filmu Back to the Future – Powrót do Przyszłości. Chociaż model ten nie posiadał rzeczywistej zdolności do zawiązywania się, bez wątpienia był to ważny moment dla świata sneakersów. Była to swego rodzaju obietnica, że model butów funkcjonujący w ten sposób nareszcie pojawi się w naszych rękach, co rzeczywiście stało się pięć lat później w 2016 roku. Niestety buty te wystapiły w bardzo ograniczonych ilościach. W tym samym roku jednak marka Nike rozwinęła koncepcję systemu sznurującego i stworzyła projekt modelu Hyperadapt 1.0. Te kicksy wycenione na 720 dolarów były oczywiście szalenie drogie, jednak hype spadł na nie tak czy siak, w efekcie czego model sprzedaje się teraz niezwykle dobrze w sprzedaży detalicznej na rynku odsprzedaży. Tymczasem Nike nie zaprzestała pracy nad projektem i model butów do koszykówki, który po raz pierwszy został zaprezentowany przez samego Tinkera Hatfielda w 2017 roku zostanie wkrótce wprowadzony do szerokiej sprzedaży. Tym razem zostanie wyceniony na 350 dolarów i będzie to jego najtańsza wersja w historii. Na szczęście jednak w końcu nadszedł koniec wszystkich lat jego rozwoju, a marka Nike zbierze owoce swojej inwestycji w innowacyjne, automatyczne sznurowanie. Buty zostaną udostępnione po raz pierwszy na szerszą skalę. Przyszłość jest zatem już u progu, ale czy rzeczywiście obecność modelu Hyperadapt poprawi sposób, w jaki wkładamy buty, czy też okaże się to tylko drogą, zbędną sztuczką? Zapewne przekonamy się o tym dopiero za parę miesięcy, kiedy model trafi w ręce zapalonych sneakerheadów na całym świecie.

Odsprzedawcy wygrają walkę z botami

Nic dziwnego, że boty nadal nękały społeczność sneakersową w 2018 roku. Niezależnie od tego, czy na rynku pojawiła się kolejna, choćby odrobinę podkręcona wersja popularnych kicksów czy najnowszy „Lobster” Dunk, wiele było przypadków, że ich kupno wydawało się niedostępne przez działanie zautomatyzowanego oprogramowania. W ciągu zeszłego roku podjęto na szczęście sposobne kroki w celu rozwiązania tego wieloletniego problemu wszystkich sneakerheadów. Do akcji włączyły się takie platformy sprzedażowe jak Frenzy, SNKRS, Stash Nike i wiele innych. Jak się jednak okazało jednym z najłatwiejszych i najbardziej satysfakcjonujących sposobów na pokonanie botów raz na zawsze było zwiększenie zakupów w trybie IRL czyli w realnym życiu, a nie online. Detaliści postanowili w tym roku stworzyć unikalne projekty butów i sprzedawać je w nieco innym trybie. Przykłady? Drop Dunk x Diamonds Supply w Los Angeles oraz butik w Kentucky Oneness postarali się, aby klienci mogli bezpośrednio wyjść ze sklepu z butami Air Jordan 1. Te wydarzenia to nie tylko świetne sposoby, aby upewnić się, że produkt trafi w ręce ludzi, którzy naprawdę jego pragną, ale też sposób na to, by projekty i ich premiery przerodziły się w niezapomniane przeżycie dla kupujących i pracowników sklepów ze sneakersami.

Buty Adidas Yeezy do koszykówki

Możesz mówić, co chcesz o Kanye West, ale ten człowiek wie, jak zrobić cholernie dobre sneakersy. Co więcej, ludzie wciąż się o nie zabijają i robią wszystko aby je zdobyć. Raper od lat mówi, że chce, żeby ludzie w lidze NBA nosili jego buty i wygląda na to, że w końcu jego marzenie stanie się rzeczywistością. W 2018 roku zobaczyliśmy pierwszy model sneakersów do koszykówki Yeezy i pojawiły się nawet plotki, że NBA może zakazać noszenia tego modelu z powodu nadmiernego użycia systemu 3M. Przypuszczenia te nie zostały jednak uzasadnione. Tylko czas pokaże, czy Yeezy uderzy na boiska koszykarskie w 2019 roku, ale dzięki temu, że marka Nike wykorzystuje Jerry’ego Lorenzo do stworzenia buta Fear of God, nie wydaje się przesadą myślenie, że marka Adidas zechce zrobić coś podobnego. No nic, pozostaje nam tylko czekać na te wyjątkowe buty koszykarskie.

Coś nowego od Virgila i Nike

Współpraca Virgila Abloha „The Ten” z Nike była, bez dyskusji, najważniejszym wydarzeniem sneakersowym w 2017 roku. To zdarzenie zdominowało także większość dyskusji w branży w 2018 roku. Problem polega na tym, że jest już rok 2019, a spekulacje o ponownej kolaboracji zaczęły pojawiać się aż około sześciu miesięcy temu. Jest jednak dobra wiadomość – Abloh niedawno odniósł się do tego konkretnego projektu, który zakończył się sukcesem i nadal wydaje się, że partnerstwo to ma szansę na reaktywację. Od siebie możemy powiedzieć, że chcemy więcej dobroci od Abloh i Nike – po prostu chcemy czegoś nowego, co zawróci nam wszystkim w głowie (i portfelach!). Niezależnie od tego, czy duet ten zdecyduje się na remiksowanie różnych modeli, takich jak Air Jordan 3 czy Pegasus Turbo w swoim charakterystycznym stylu, czy też będzie to prezentowanie modeli „The Ten” w nowych odsłonach czy nawet będzie to odkrywanie całkiem nowych, własnych sylwetek à la Jerry Lorenzo, będziemy usatysfakcjonowanie jak nigdy. Na szczęście istnieje wiele możliwości, że ta kolaboracja będzie kontynuowana! 😉

A Ty na co czekasz najbardziej i jakie są Twoje życzenia sneakersowe na rok 2019? Koniecznie zwierz się nam w komentarzu!

 

Leave a Comment